Niebezpieczne związki

Rosyjski szpieg na UW i UJ

Październik 20, 2017 / 1 / Anna Sobolewska
konferencja_12.06.2015_37.jpg

Od lewej: prof. dr hab. Dmitrij Karnauchow, Dziekan WDiNP prof. dr hab. Janusz Adamowski, prof. dr hab. Andrzej Skrzypek podczas konferencji zorganizowanej w 2015 roku na Uniwersytecie Warszawskim, źródło: riss.ru

Dmitrij Karnauchow, Rosjanin wydalony z Polski na wniosek ABW, nie był jedynie wykładowcą Akademii Humanistycznej w Pułtusku. Jak ustalił “Wariograf”, od lat związany był z Uniwersytetem Warszawskim. Prowadził również zajęcia na Uniwersytecie Jagiellońskim.

W ostatni czwartek media obiegła wiadomość o wydaleniu z Polski Dmitrija Karnauchowa, rosyjskiego naukowca. O wydalenie naukowca wnioskowała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Rzecznik prasowy koordynatora służb specjalnych, Stanisław Żaryn, stwierdził, że ”mężczyzna prowadził działalność wymierzoną w polskie interesy, inicjował elementy wojny hybrydowej przeciwko Polsce a także utrzymywał kontakty z rosyjskimi służbami specjalnymi”. Miał on znajdować osoby o prorosyjskich poglądach i wciągać je do współpracy. ABW uznało, że jego dalsze przebywanie w  Polsce stwarzałoby ryzyko dla bezpieczeństwa narodowego. Dziennikarzom PAP udało się ustalić, że Rosjanin był profesorem Wydziału Historycznego Akademii Humanistycznej w Pułtusku.

Prześledziliśmy karierę naukową Dmitrija Karnauchowa. Okazało się, że Rosjanin aktywnie działał nie tylko na Akademii Humanistycznej w Pułtusku, lecz także na dwóch największych i najbardziej prestiżowych uczelniach w Polsce – Uniwersytecie Warszawskim i Uniwersytecie Jagiellońskim.

Na pierwszy rzut oka Dmitrij Karnauchow był człowiekiem oddanym nauce. Gdy w 2011 roku uzyskał status profesora wizytującego w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego, zajmowały go przede wszystkim badania historyczne, takie jak „Idea i mit Rusi w kronikarstwie polskim okresu Renesansu” czy „Europa a Ruś w XV-XVI w. Studium osmozy kulturowej” (to tematy cykli wykładów historycznych, które wygłosił jako gość IH od lutego do czerwca 2011 roku). Przy okazji uzyskał od Uniwersytetu stypendium finansowane z funduszy europejskich. Profesorowie wizytujący mogli w jego ramach uzyskać do 30 000 złotych. Karnauchow był również zaangażowany w sprawy polskiej społeczności na Syberii i rozwijanie polsko-rosyjskiej współpracy naukowej. Postulował utworzenie na syberyjskich uniwersytetach studiów polonistycznych. Chciał organizować wymiany studenckie między ośrodkami naukowymi z Syberii i z Polski.

Jednak Dmitrij Karnauchow był również przedstawicielem Rosyjskiego Instytutu Studiów Strategicznych (RISI). Rzecznik koordynatora ds. służb specjalnych powiedział PAP-owi, że RISI “przez długi czas był podporządkowany rosyjskiemu wywiadowi. Obecnie pozostaje pod nadzorem rosyjskich władz i jest przez nie kontrolowany”. Przez wiele lat szefem RISI był Leonid Reszetnikow, były generał Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej (SWR). Reszetnikowa na stanowisku szefa RISI w tym roku zastąpił Michaił Fradkow – były premier Federacji Rosyjskiej i do 2016 roku szef SWR. RISI przypisuje się m.in. opracowanie strategii rosyjskiej aneksji Krymu i wojny na wschodzie Ukrainy oraz przygotowanie planu wsparcia Donalda Trumpa w kampanii prezydenckiej w USA.

Zgodnie z informacjami podanymi na stronie RISI, Instytut od 2013 roku współpracował z prowadzoną przez profesorów UW Stanisława Bielenia i Andrzeja Skrzypka Międzyinstytutową Pracownią Badań nad Rosją i Państwami Poradzieckimi, działającą w ramach Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych (WDiNP)”.

Zajęcie Krymu w 2014 roku nie wpłynęło na wzajemne relacje UW i RISI. W 2015 roku Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych zorganizował konferencję „Rosja w poszukiwaniu tożsamości: renesans imperium czy państwo narodowe?”. Podczas wydarzenia odbyła się promocja książki „Stosunki rosyjsko-polskie w zwierciadle koncepcji geopolitycznych” (Rossijsko-polskije otnoszenija w zerkalie geopoliticzeskich koncepcij), wydanej właśnie przez Rosyjski Instytut Stosunków Strategicznych.

Książka zawierała teksty polskich naukowców, przedstawicieli Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Akademii Obrony Narodowej oraz Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Redaktorami byli Dmitrij Karnauchow oraz Oksana Pietrowska, również z RISI, a także profesor Stanisław Bieleń z Uniwersytetu Warszawskiego oraz profesor Andrzej Skrzypek, który poza Uniwersytetem Warszawskim pracuje właśnie w Akademii Humanistycznej w Pułtusku, uczelni, na której do niedawna wykładał Dmitrij Karnauchow. Na konferencji pojawili się autorzy tekstów i redaktorzy, włączając w to Karnauchowa i Pietrowską. Impreza odbyła się z dużą pompą, w reprezentacyjnej sali Brudzińskiego w Pałacu Kazimierzowskim. Konferencję otworzył sam dziekan WDiNP, prof. Janusz Adamowski.

konferencja_12.06.2015_51

Przedstawicielka RISI Oksana Pietrowska z Dziekanem WDiNP prof. dr hab. Januszem Adamowskim, źródło: riss.ru

Jeśli wierzyć relacji z wydarzenia umieszczonej na stronie RISI, podczas konferencji prof. Bieleń dziękował władzom RISI, na czele z Leonidem Reszetnikowem, ówczesnym szefem RISI, za jego wkład w powstanie książki i za jej promocję zorganizowaną wcześniej w Moskwie.

Nie była to jedyna wspólna publikacja Bielenia, Skrzypka i Karnauchowa. W wywiadzie promującym inną publikację z udziałem Karnauchowa, zatytułowaną „Pamięć i polityka historyczna w stosunkach polsko-rosyjskich”, udzielonym  nacjonalistycznemu i proputinowskiemu portalowi mysl-polska.pl, prof. Bieleń stwierdził, że „środowisko naukowe skupione wokół Międzyinstytutowej Pracowni Badań nad Rosją i Państwami Poradzieckimi na Wydziale Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego – wbrew oficjalnemu festiwalowi niechęci i wrogości do wschodniego sąsiada – podejmuje próbę krytycznego, analitycznego i rzeczowego podejścia do tzw. polityki historycznej i konfliktu pamięci w stosunkach polsko-rosyjskich”. Sama książka stanowiła zbiór referatów wygłoszonych podczas kolejnej konferencji, którą Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych zorganizował w czerwcu 2016 roku. Na Uniwersytecie Warszawskim poza Dmitrijem Karnauchowem i Oksaną Pietrowską gościł wówczas również Oleg Niemienski, również związany z RISI. Niemienski to człowiek, o którym eksperci prestiżowego polskiego Ośrodka Studiów Wschodnich im. Marka Karpia piszą w następujący sposób: „Ekspert RISI Oleg Niemienski, podobnie jak Władimir Żyrinowski sugeruje, że Polska dąży do rewizji granic i przyłączenia Ukrainy Zachodniej do swego terytorium”. Eksperci OSW w książce „Rusofobia w strategii Kremla” podkreślają, że choć kwestię relacji polsko-rosyjskich podejmuje wielu rzetelnych historyków, „ich obecność w obiegu popularno-naukowym w Rosji jest […] niezauważalna. Obieg ten i przestrzeń medialną zdominowali historycy poszerzający skalę kłamstw historycznych i manipulacji faktów (jak np. Natalia Narocznicka, Oleg Nazarow, Oleg Niemienski czy Stanisław Kuniajew)”.

Referaty na obu konferencjach WDiNP, poza ekspertami RISI, wygłaszali również pracownicy naukowi Uniwersytetu Jagiellońskiego, m.in. prof. Joachim Diec, dyrektor Instytutu Rosji i Europy Wschodniej (IRiEW) UJ.

W 2015 roku Instytut ten otworzył nowy kierunek – studia eurazjatyckie. Wcześniej takie studia funkcjonowały tylko na Uniwersytecie Warszawskim, w ramach Instytutu Nauk Politycznych. Nowo powstały kierunek na UJ wsparła warszawska kadra – w IRiEW pracuje dziś m.in. prof. Bieleń. Do czerwca 2017 roku zajęcia ze studentami prowadził również prof. Karnauchow. Były to m.in. fakultety „Syberia w ujęciu geopolitycznym” oraz “Integracja obszaru eurazjatyckiego”. Z uzyskanych przez nas informacji wynika, że prof. Karnauchow na UJ pojawił się niedługo po profesorze Bieleniu i przez studentów uważany była za członka kadry przybyłej z Uniwersytetu Warszawskiego.

Zapytaliśmy studentów UJ o wrażenia z zajęć z prof. Karnauchowem. Okazuje się, że Karnauchow publicznie nie prezentował poglądów o charakterze proputinowskim:

Te zajęcia absolutnie nie miały wydźwięku ideologicznego i były prowadzone jak najbardziej profesjonalnie”;

Jest przykładem Rosjanina otwartego na świat. Nigdy nie mówił, że Putin to najlepszy prezydent, nie wychwalał współczesnej Rosji. Analizowaliśmy sytuację geopolityczną. Nawet jak mówiliśmy o Duginie [Aleksandr Dugin – rosyjski geopolityk, ideolog neoimperializmu i eurazjatyzmu, przez wielu uważany za głównego stratega Kremla przyp. aut.], to raczej sobie z z tego żartował. Mówił, że Dugina warto sobie wygooglować, ale nie warto o nim dyskutować jako o poważnym geopolityku i że choć są osoby popierające jego wizje, to na ogół większość albo go nie zna, albo odnosi się do niego z dystansem”.

W kwietniu 2016 roku prof. Karnauchow wziął udział w konferencji „Pamięć wielkości czy wielkość pamięci. Rosyjskie i ukraińskie dyskursy o dziedzictwie radzieckim” na Uniwersytecie Jagiellońskim, poświęconej m.in. sytuacji na wschodniej Ukrainie. Poruszono podczas niej temat aneksji Krymu. Jak mówi jeden ze studentów obecnych podczas konferencji, w momentach, gdy niektórzy prelegenci wygłaszali uwagi na temat zasadności rosyjskiej inwazji na Krym lub szczególnej pozycji Rosji na arenie międzynarodowej, czy jej mocarstwowej pozycji „wyraz twarzy Karnauchowa wyraźnie sugerował, że nie podziela tego typu poglądów”.

Zrzut ekranu 2017-10-20 o 18.05.53.png

Dmitrij Karnauchow (trzeci od lewej) podczas konferencji zorganizowanej w 2016 roku na Uniwersytecie Jagiellońskim, źródło: wsmip.uj.edu.pl

Z chwaleniem polityki Kremla nie miał za to problemu współpracownik Karnauchowa, prof. Stanisław Bieleń. W wywiadzie dla Polskiego Radia prof. Bieleń stwierdził, że Polska „nie może wszystkich swoich interesów poświęcać na jednym ołtarzu, […], czyli ołtarzu konfliktu ukraińskiego”. „Proszę zwrócić uwagę, że mylimy dzisiaj w ogóle przyczyny ze skutkami, mówimy, że to Putin rozpoczął agresję, […] obwiniamy Rosję o wiele rzeczy, których Rosja nie popełniła” – mówił dalej  – „Zlekceważono zupełnie, co dla mnie jest niebywałe jako obserwatora sceny międzynarodowej, […] lekcje z Jugosławii, z wojen bałkańskich, […] zlekceważono […] głos czy wolę tej ludności, która zamieszkuje ową wschodnią Ukrainę”. W wywiadzie dla portalu kresy.pl poszedł dalej: „nie ma żadnych gwarancji, że Ukraina ze względu na swoją ideologię nie stanie się w przyszłości państwem antypolskim”.

Anna Sobolewska

kontakt do autorki:

anna.sobolewska@wariograf.org

Komentarze: 1

  • Marcin napisał(a):

    Pani publikacja to nie dziennikarstwo, tylko prymitywna agitka. Myśl Polska to najstarszy tygodnik w Polsce nieprzerwanie wydawany od 1941 i związany z narodową myślą polityczną. Roman Dmowski regularnie spotykający z przedstawicielami ambasady sowieckiej w latach 20 i 30 też był zdrajcą ?????

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *