Cztery lata temu, gdy prof. Pałys po raz pierwszy ubiegał się o stanowisko rektora, studenccy elektorzy, decydując się na poparcie jego kandydatury, przedstawili mu szereg postulatów, dotyczących konkretnych zmian na uczelni. Po wyborach lista postulatów w ostatecznej formie została przekazana nowemu rektorowi. Prof. Pałys w połowie lutego zamieścił na swojej stronie sprawozdanie z ich realizacji. Opublikowany przez niego dokument nie wyczerpuje jednak tematu – warto bliżej przyjrzeć się temu co zostało, a co nie zostało zrobione przez ostatnie cztery lata. Oceniliśmy stopień realizacji każdego z postulatów w pięciostopniowej skali (niespełniony, raczej niespełniony, pół na pół, raczej spełniony, spełniony). Nie jest to oczywiście całościowy obraz mijającej kadencji  prof. Pałysa.

Lista postulatów jest długa, ale została podzielona na pięć bloków tematycznych zatytułowanych kolejno: Informatyzacja, Promocja, Kwestie Międzynarodowe, Studia, Jakość Kształcenia. W tej części przyglądamy się postulatom dotyczącym promocji.

Postulat 1: Stworzenie nowej, lepszej strony internetowej Uniwersytetu Warszawskiego

Raczej spełniony

W 2012 roku przedstawiciele studentów krytykowali ówczesną stronę UW z wielu powodów. Niefunkcjonalny układ treści, brak istotnych informacji, niewielka ilość treści multimedialnych – to niektóre z zarzutów, które pojawiają się w liście postulatów.

23 lutego 2014 roku wystartowała nowa strona uniwersytecka, która prezentuje się znacznie lepiej. Rzucają się w oczy dobrze zaprezentowane aktualności i kalendarium (choć, co ciekawe, w kalendarzu na marzec nie było zaznaczonego spotkania przedwyborczego z profesorem Pałysem, a w kalendarzu na kwiecień nie ma słowa o wyborach rektorskich).

Wydziały są krótko przedstawione i łatwo trafić na ich strony ze strony głównej. Administracja Uniwersytecka przedstawiona jest zarówno w formie czytelnego schematu, jak i rozwijanej listy. Strona jest dostosowana do urządzeń mobilnych. Zgodnie z postulatami studentów, znajdują się na niej zdjęcia rektora i prorektów, choć niełatwo je odszukać. Dla uproszczenia nawigacji zastosowano system Breadcrumbs (czyli widoczny w rogu witryny wykaz kolejnych podstron, które zaprowadziły nas do obecnie przeglądanej), co również proponowali cztery lata temu studenci.

W 2012 roku studenci narzekali na to, że zbyt dużo ważnych informacji znajduje się w plikach, które można pobrać ze strony, a nie w samej jej treści, co utrudnia ich odnalezienie przy pomocy internetowych wyszukiwarek. Obecnie np. przewodnik dla kandydatów na rok 2016/2017 dostępny jest jedynie w formie pliku pdf. Od kiedy jednak takie wyszukiwarki jak Google oferują fukcję wyszukiwania także w ramach plików pdf, nie jest to duży problem.

Brak jest postulowanego justowania tekstów, jednak to, czy teksty na stronie internetowej rzeczywiście powinny być justowane, to temat dość kontrowersyjny wśród samych webdesignerów, można więc zrozumieć, dlaczego nie zdecydowano się na takie rozwiązanie.

Wciąż jednak brak zebranych i dobrze wyróżnionych informacji dla kandydatów legitymujących się Kartą Polaka, co było istotnym punktem w postulatach z 2012.

Niektóre z informacji nie są łatwe do odnalezienia. Dostęp do mapy z zaznaczonymi obiektami uniwersyteckimi w poprzedniej wersji serwisu możliwy był przez odnośnik (zatytułowany po prostu „mapa”) umieszczony na głównej stronie. Teraz, aby odnaleźć mapę, musimy kliknąć w przycisk „Odwiedź nas”, który znajduje się na dole strony.

Nowa strona w ogóle zdaje się zawierać w sobie zbyt dużo różnych menu, które częściowo tylko pokrywają się pod względem dostępnych przez nie treści, przez co użytkownik, który szuka konkretnej informacji, może poczuć się zagubiony.

Mapa strony jest dość nieprzejrzysta i nie pomaga w nawigacji. Serwis dla studentów, doktorantów i pracowników (portalinformacyjny.uw.edu.pl) oprócz głównego, rozwijanego menu posiada również umieszczone wyżej trzy odnośniki, z których dwa ostatnie wprowadzają kolejne sposoby katalogowania treści – na przykład podstrona „Serwisy portalu wewnętrznego” to dość przypadkowy zbiór linków – np. do nieaktywnej od 2013 roku strony koła naukowego prawa finansowego „Pecunia non olet” (to jedyna strona koła naukowego w tym zbiorze). W poruszaniu się po obu stronach do pewnego stopnia pomaga wewnętrzna wyszukiwarka.

Ogólnie jednak obecna strona UW to krok w kierunku postulowanym cztery lata temu przez studentów.

Jak pisze rektor Marcin Pałys, „szablon strony centralnej został udostępniony wszystkim chętnym, którzy mogą uspójnić wygląd stron jednostek z wyglądem strony głównej”. Wydaje się jednak, że z tej możliwości skorzystał tylko Wydział Nauk Ekonomicznych.

Postulat 2: Ulepszenie zakładki „Dla studentów”

Spełniony

Obecnie informacje przeznaczone dla studentów, pracowników i doktorantów znajdują się nie na głównej stronie UW, ale na osobnym „Portalu Informacyjnym” (portalinformacyjny.uw.edu.pl). Podobnie jak główna strona UW, zawiera on dobrze zaprojektowany kalendarz, pod spodem którego znajduje się link do kalendarza akademickiego, który nie jest już wyłącznie plikiem do ściągnięcia (na takie rozwiązanie studenci skarżyli się w 2012 roku), ale jest przedstawiony na stronie.

Na „Portalu Informacyjnego” znajduje się „przewodnik po administracji uniwersyteckiej”, który wreszcie rozwiązuje bolączki studentów zgłaszane cztery lata temu – każde biuro jest krótko opisane poprzez przedstawienie problemów, z jakimi można się do niego zwracać.

Rektor Marcin Pałys pisze, że „biura administracji centralnej używają tego samego szablonu dla treści na swoich stronach, co ułatwia odnalezienie szukanych informacji”. W rzeczywistoścji jednak spośród ośmiu (na trzynaście) biur, które w ogóle dysponują stronami internetowymi, tylko trzy (Biuro Spraw Studenckich, Biuro Współpracy z Zagranicą i Biuro ds. Rekrutacji), wykorzystują ten sam szablon.

Usprawniono, zgodnie z postulatami, zakładkę dotyczącą akademików – teraz zawiera dość szczegółowe informacje na temat procedury ubiegania się o miejsce oraz mapę akademików. Treści dotyczące opieki medycznej, o których również wspomina lista postulatów, wciąż nie są zaprezentowane w przystępny sposób: informacje dotyczące ubezpieczenia zdrowotnego dla studentów umieszczone są w zakładce „Wsparcie socjalne” w ramach działu „Student”, zaś reszta informacji we wspólnej dla całego „Portalu Informacyjnego” zakładce „Opieka medyczna”, w której zresztą i tak znajdziemy niewiele przydatnych informacji.

Choć w ramach zakładki „Student” znajdują się szczegółowe informacje na temat zajęć ogólnodostępnych i rejestracji, to widać, że informacje nie są na bieżąco aktualizowane – strona zawiera łącze podpisane „Katalog 2014/2015” (czyli z ubiegłego roku akademickiego), które zresztą nie działa. Nie zawiera także informacji przydatnych przy rejestracji na OGuny, takich jak mapa i linki do stron jednostek, które studenci proponowali umieścić w jednym miejscu.

Postulat 3: Ulepszenie zakładki „Dla kandydatów”

Spełniony

Poprzednia wersja strony UW w żaden sposób nie zachęcała potencjalnych kandydatów do podjęcia studiów na Uniwersytecie. Obecnie zakładka „Dla kandydatów” wymienia 10 powodów, dla których warto zostać studentem UW. Istnieje też instrukcja „krok po kroku” jak zostać studentem UW – dokładnie taką formę proponowali studenci w 2012 roku.

Postulat 4: Poprawienie współpracy z mediami

Pół na pół

Cztery latat temu studenci postulowali utworzenie specjalnego serwisu dla mediów – tak się jednak nie stało. Kontaktem z mediami zajmuje się Biuro Prasowe UW. Rozsyła ono komunikaty do niektórych redakcji. Zakładka „Dla mediów” na stronie internetowej pozostaje wyjątkowo skromna. Nie ma na niej ani ogólnodostępnych zdjęć, ani notatek prasowych do pobrania. Jest to sprawa szczególnie kłopotlitwa w przypadku zdjęć – Uniwersytet powinien określić, które z nich można wykorzystywać np. na jednej z licencji Creative Commons.

W dokumencie z 2012 roku mowa jest też o poprawieniu współpracy z mediami uniwersyteckimi poprzez regularne wysyłanie im aktualnych informacji. Łukasz Noszczak, obecny redaktor naczelny studenckiej telewizji Uniwerek.TV, wypowiada się o współpracy z UW pozytywnie: „Przy ważniejszych wydarzeniach jesteśmy informowani. Zdarza nam się też współpracować z takimi jednostkami jak Biuro Promocji i w takich wypadkach wszystko przebiega dobrze i sprawnie”.

Postulat 5: Ulepszenie angielskiej wersji strony

Raczej spełniony

Angielska wersja strony UW w 2012 roku przedstawiała się fatalnie. „Bardzo mało informacji na temat Uniwersytetu, żadnych na temat struktury, prowadzonych kierunków, rekrutacji dla osób z zagranicy, dostępności akademików, stypendiów, opłat za studia, sfery socjalnej(…)” – tak opisywali ją studenci w dokumencie z postulatami.

Nowa wersja strony to duży krok naprzód. Są na niej informacje na temat struktury uczelni (choć, w przeciwieństwie do polskiej wersji, nie są podane w formie schematu) i oferowanych kierunków. Łatwo odnaleźć informacje na temat akomodacji czy ubezpieczenia zdrowotnego, jednak wiele linków, m.in. dotyczące opłat rekrutacyjnych i czesnego (jak również łącza „admissions step by step”, „recognition of education”, „IB and EB diplomas” „required documents”, „application fee”), odsyła do pustych stron, co sprawia bardzo nieprofesjonalne wrażenie.

Lista postulatów stwierdza również, że wskazane byłoby zapewnienie innych wersji językowych strony poza angielską, ze względu na dużą liczbę studentów np. z Litwy, Ukrainy czy Białorusi. Tej opinii nie podziela rektor Marcin Pałys: „W tej chwili nie ma planów uruchamiania strony w innych wersjach językowych, ponieważ ogromna większość zajęć dla obcokrajowców to zajęcia prowadzone po angielsku”. Twierdzi również, że część plików pdf dostępna jest w rosyjskiej wersji językowej, jednak nie udało nam się ich znaleźć.

Postulat 6: Stworzenie newslettera dla studentów

Niespełniony

Dostrzegając niedostatki polityki informacyjnej uczelni, studenci w 2012 roku zaproponowali, aby powstał newsletter, rozsyłany raz w miesiącu i zawierający skróty najwaźniejszych informacji i kalendarz wydarzeń. Zadeklarowali, że chętnie pomogą w jego przygotowaniu. Newletter jednak nigdy nie powstał, choć władze uczelni zapewniają, że ma się to zmienić. „Newsletter jest obecnie wysyłany do studentów i pracowników jedynie w ważnych dla nich sprawach np. związanych z Regulaminem Studiów czy ze zmianami w Statucie uczelni (wiadomości, które nie dotyczą całej społeczności, mogłyby być traktowane jako spam). Jest to jedna z wewnętrznych form komunikacji (…) W naszym biurze, które prowadzi stronę główną UW, pracujemy właśnie nad stworzeniem newslettera informującego np. o wydarzeniach na UW tylko osoby, które same się do niego zapiszą. Newsletter „wydarzeniowy” pojawi się na stronie głównej UW jeszcze w tym miesiącu. Taki newsletter jest dostępny obecnie na stronie jubileuszowej Uniwersytetu” – napisała mi 7 marca Olga Basik z Biura Prasowego UW. W chwili pisania tych słów, czyli na poczatku kwietnia, newsletter jeszcze nie pojawił się na stronie. Cztery lata to zdecydowanie zbyt długi okres oczekiwania na tak podstawową funkcję.

Postulat 7: Lepsza promocja Uniwersytetu wśród potencjalnych kandydatów

Spełniony

Oddajmy głos studentom, ponieważ w tym punkcie listy postulatów gęsto jest od zarzutów: „Bardzo słaba promocja Uniwersytetu, zwłaszcza poza Warszawą. Brak spotu reklamującego Uniwersytet. Brak promocji bezpośredniej, większość broszur leży w Pałacu Kazimierzowskim, przy drzwiach do Biura Rekrutacji, ale tam docierają już osoby zdecydowane. Nie chwalimy się tym, ilu mamy stypendystów MNiSW oraz innych grantów, tym, że Uniwersytet przyznaje dotacje na projekty badawcze, a to przyciąga kandydatów”.

Obecnie przewodniki i broszury, po angielsku i po polsku, są rozdawane głównie podczas targów edukacyjnych i wydarzeń promocyjnych, ale są też dostępne są w wersji cyfrowej na stronie Uniwersytetu.

Dziś UW chwali się osiągnięciami osób związanych z Uczelnią, w szczególności zdobytymi grantami Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych (ECR). Perspektywy zdobycia finansowania na projekty badawcze dość atrakcyjnie przedstawia zakładka „Badania” na stronie internetowej UW, choć nie jest tam wspomniane, że Fundacja Uniwersytetu Warszawskiego również dotuje badania. Szkoda jednak, że tych, którzy zainteresują się informacjami podanymi na stronie głównej i zaczną poszukiwać bardziej szczegółowych danych, odrzuci przedpotopowa strona Biura Obsługi Badań.

To nieprawda, że w 2012 roku UW nie dyspononowało spotem reklamowym. Zarówno w 2011 i 2012 roku (jeszcze przed wyborami rektorskimi) na kanale youtube UW publikowane były spoty promocyjne. Ich jakość była dyskusyjna. Spot (w wersji po polsku i po angielsku) z 2011 roku cechował nie najlepszy obraz. Spot z 2012 roku, skierowany do studentów zagranicznych, wypadał mało profesjonalnie z powodu nie najlepszego angielskiego akcentu narratorów.

Spot z 2015 roku, czyli zrealizowany już podczas kadencji Marcina Pałysa, prezentuje się znacznie lepiej. Na youtubie obejrzało go ponad 17 000 osób, co może nie jest wynikiem oszałamiającym, jednak warto zauważyć, że spoty promocyjne innych uczelni, nawet tych najsłynniejszych, nie są w tym serwisie dużo bardziej popularne – pochodzący sprzed ośmiu miesięcy materiał promocyjny Oxfordu zebrał blisko 29 tysięcy wyświetleń. Mowa jednak jedynie o spotach – innymi materiałami wideo zostawiają one UW daleko w tyle, choć widać starania uczelni o dobrą jakość udostępnianych filmów. Warto zauważyć jednak, że nagrania Uniwersytetu Śląskiego czy SWPS pod względem popularności znacznie wyprzedzają te udostępniane przez UW.

Studenci w 2012 roku obiecali pomoc Samorządu przy prezentowaniu oferty UW w szkołach średnich. Tak też się stało – „Ambasadorowie UW to program mający na celu wysłanie obecnych studentów do swoich liceów, by tam maturzystom zaprezentowali uroki studiowania na UW” – pisze Julia Sobolewska, koordynatorka projektu. Program jest prowadzony przez Samorząd, jednak uczelnia udziela mu wsparcia. Biuro Promocji udostępnia dla tego celu materiały promocyjne. Uczelnia dwa lata temu pokryła koszty dojazdu studentów do szkół (rok temu zrobiła to Fundacja Uniwersytetu Warszawskiego). W tym roku pieniądze również się znalazły.

Ale uczelnia do liceów trafia też na inne spodoby. „Do 50 najlepszych liceów w Warszawie wysyłany jest mailing zapraszający na Dzień Otwarty UW oraz plakaty informujące o rekrutacji na studia. Pracownicy Biura Rekrutacji oraz Biura Promocji na zaproszenie liceów przygotowują w szkołach średnich prezentacje, czasami też biorą udział w lokalnych mini-targach. Wycieczki szkolne przyjeżdżają też na Uniwersytet. Wtedy najczęściej w Pałacu Kazimierzowskim organizowana jest prezentacja oferty dydaktycznej UW, po której pracownik Muzeum UW oprowadza wycieczkę po kampusie głównym, opowiadając o historii Uniwersytetu” – pisze Olga Basik z Biura Prasowego UW.

Postulat 8: Ulepszenie Dni Otwartych UW

Spełniony

Studenci zwracali uwagę na to, że jakość i forma materiałów promocyjnych rozdawanych przez poszczególne jednostki bardzo się różniła. Jak jest obecnie? „Podczas targów oraz dni otwartych wprowadzona została spójna identyfikacja dla stoisk oraz ogólnouniwersyteckich materiałów promocyjnych. Ulotki rozdawane na stanowiskach jednostek mogą być jednak odrębne graficznie” – pisze Olga Basik z Biura Prasowego UW.

W dokumencie z 2012 roku mowa jest również o tym, że biura uniwersyteckie zajmujące się istotnymi dla studentów sprawami powinny być dobrze reprezentowane podczas Dni Otwartych. Zdaniem Olgi Basik, tak właśnie się dzieje: „Pracownicy biur ds. rekrutacji, spraw studenckich, osób niepełnosprawnych współpracy z zagranicą, karier, a także studiów doktoranckich i kształcenia podyplomowego są dostępni dla kandydatów, aby zaprezentować możliwości studiowania na Uniwersytecie.”

Dość dobrym pomysłem wydaje się wprowadzony w zeszłym roku system polegający na podzieleniu Dni Otwartych na dwa wydarzenia – aby jednostki zajmujące się naukami przyrodniczymi i ścisłymi mogły odpowiednio zaprezentować swoje laboratoria, przed właściwymi Dniami Otwartymi zwiedzać można było Kampus Ochota.

Postulat 9: Urozmaicenie form promocji Uniwersytetu

Spełniony

Studenci zwracali cztery lata temu uwagę na to, że Uniwersytet promuje się w zasadzie wyłącznie poprzez plakaty (bo chyba tak należy rozumieć „małoformatową promocję outdoorową”). Proponowali wprowadzenie nowych form promocji i rozszerzenie oferty kursów maturalnych na UW, które cieszyły się dużym zainteresowaniem.

Rektor Pałys informuje w swoim sprawozdaniu, że „uruchomione zostały promocje UW przez YouTube, Instagram oraz LinkedIn”, a „wydarzenia uniwersyteckie są promowane w prasie i komunikacji miejskiej, a także na Facebooku”. Wskazuje na szeroko zakrojoną kampanię promującą 200-lecie UW i popularność Uniwersytetu Otwartego.

Za dobrą formę promocji Uniwersytetu studenci w 2012 roku uznali też kursy maturalne. Spośród jednostek UW tylko Instytut Anglistyki chwali się tym, że przygotowuje maturzystów. Szeroką ofertę kursów posiada za to powiązana z UW fundacja Universitatis Varsoviensis, która podkreśla, że maturzystów uczą przede wszystkim pracownicy Uniwersytetu. Kursy Fundacji mogą zatem odgrywać pewną rolę promocyjną, choć nie są prowadzone na uczelni, a w budynku Liceum im. J. Dąbrowskiego przy ul. Świętokrzyskiej.

Postulat 10: Podjęcie działań prowadzących do większej identyfikacji studentów z Uniwersytetem

Pół na pół

Według twórców listy postulatów, jedną z głównych dróg zapewnienia identyfikacji studentów z Uniwersytetem miała być reforma Klubu Absolwenta, który w 2012 roku słabo spełniał swoje funkcje. Jednak poważne zmiany zachodzą w Klubie dopiero teraz, po czterech latach, i trudno w tym momencie ocenić ich efekty. Zgodnie z sugestiami studentów Klubu nie prowadzi już Biuro ds. Wspomagania Rozwoju, lecz funkcjonuje on jako sekcja w Biurze Zawodowej Promocji Studentów i Absolwentów. Aktualizowana jest oferta Klubu, co połączono z obchodami 200-lecia UW. „Startujemy od Światowego Zjazdu Absolwentów UW 13-14 maja br. Przygotowujemy nową Kartę Absolwenta UW z pakietem zniżek i przywilejów na UW i u partnerów, program mentoringowy, są spotkania networkingowe, szkolenia z cyklu >>Absolwenci dla społeczności UW – absolwenci dzielą się wiedzą i doświadczeniem<<” – pisze Piotr Dopierała zajmujący się Klubem. W tym momencie klub liczy 1200 członków. „Do tej pory klub był z założenia elitarnym i przeważały osoby delikatnie mówiąc starsze, które chciały odnowić kontakty z uczelnią. Teraz otwieramy się na wszystkich absolwentów zaczynając promocję wśród studentów na 2-3 roku, przed dyplomem licencjackim. Reasumując – kiedyś trzeba było samemu do nas dotrzeć, teraz my staramy się dotrzeć do absolwentów” – tłumaczy Dopierała.

Tak jak proponuje dokument z 2012 roku, nowo przyjęci studenci otrzymują pakiet materiałów promocyjnych. Zestaw przygotowywany jest co prawda przez Zarząd Samorządu Studentów, ale zawiera m.in. gadżety udostępniane przez Biuro Promocji. Pakiet jest wręczany na obowiązkowych szkoleniach dla studentów pierwszego roku organizowanych przez Samorząd, co jest o tyle problematyczne, że z frekwencją studentów bywa różnie.

Niecały rok temu uruchomiony został również sklep internetowy Uniwersytetu, sprzedający przede wszystkim odzież i gadżety z logiem uczelni. Do tej pory kupiono w nim ponad 2200 produktów na łączną kwotę ponad 98 tys. zł.

Postulat 11: Uczynienie z oficjalnej gazety UW pisma przystępnego studentom

Niespełniony

Choć niżej podpisany wysoko ocenia jakość oficjalnego pisma uczelni – zarówno numerów pochodzacych z 2012 roku jak i najnowszych – studenci w liście postulatów wyrazili swoje niezadowolenie z powodu tego, że „w niewielkim stopniu zawiera treści przystępne studentom”. Jako receptę proponowali przede wszystkim zwiększenie udziału studentów w jego tworzeniu.

Dziś gazeta UW cieszy się niewiele większą popularnością wśród studentów niż cztery lata temu. Pismo redagują osoby zatrudnione w Biurze Prasowym UW. Materiały mogą nadsyłać również inne osoby, jednak z korzystają z tej możliwości w zasadzie wyłącznie pracownicy naukowi UW. Informacja o takiej opcji nie jest zresztą specjalnie rozpowszechniana – można ją znaleźć na archiwalnych stronach UW, lecz nie na aktualnym portalu uczelni. Co więcej, zaraz po wyborach, w których profesor Pałys został wybrany na rektora, z gazety zniknął dział „Studencki Głos”, który nie powrócił do dziś.

Podsumowując, pismo uczelni zmierza – świadomie – w zupełnie innym kierunku, niż postulowany cztery lata temu – ma zawierać raczej treści tworzone przez wykwalifikowany zespół i przeznaczone przede wszystkim dla pracowników naukowych, a nie być medium studenckim. Potwierdza to Marcin Pałys, pisząc, że „pismo kierowane jest przede wszystkim do pracowników oraz instytucji zewnętrznych zainteresowanych szkolnictwem wyższym”, choć zwraca uwagę na to, że publikowane są wydania specjalne np. skierowane w całości do kandydatów na studia.

Postulat 12: Udostępnienie kursów Uniwersytetu Warszawskiego w bazach umożliwiających naukę on-line

Niespełniony

Portale takie jak edX czy Coursera umożliwiają uczestniczenie – odpłatnie bądź nie – w kursach on-line przygotowanych przez uczelnie z całego świata, łacznie ze zdobyciem odpowiedniego certyfikatu. Swoje kursy udostępniają na nich najbardziej prestiżowe szkoły wyższe – Uniwersytet Harvarda, MIT, Uniwersytet Stanforda i wiele innych. „To doskonała forma promocji na świecie, a także znak nowoczesności Uniwersytetu” – pisali studenci w 2012 roku. UW jednak wciąż nie udostępnia swoich kursów w żadnym takim serwisie, mimo że e-learning dynamicznie rozwija się również w Polsce, o czym może świadczyć choćby powstanie platformy Copernicus College, reklamującej się jako „pierwszy polski e-uniwersytet”. „W przygotowaniu” – to jedyny komentarz, jaki rektor Pałys zamieścił przy tym punkcie listy. Nie uzyskaliśmy od Biura Prasowego UW więcej informacji na ten temat.

Postulat 13: Ulepszenie profilu UW na Facebooku

Pół na pół

„Facebook uniwersytecki ma ponad 42 tys. fanów. Pojawiają się na nim informacje o sukcesach, a także wiadomości codzienne, ciekawostki oraz wpisy odnoszace się do historii.” – tak rektor Pałys komentuje ten punkt listy postulatów. Jednak rzut oka na listę postulatów uświadamia, że w 2012 roku studenci chcieli właśnie tego, aby na facebooku pojawiał się również inny typ materiałów – informacje istotne dla codziennego funkcjonowania na uczelni, takie jak „informacje o zmianach np. w regulaminie przyznawania stypendiów lub podpowiedzi dotyczące USOSa, składania podań itd.” Takich materiałów jest jednak mało, mimo że sam profil sprawia dobre wrażenie. Nie zmienia to faktu, że w sytuacji braku newslettera strona na facebooku, którą śledzi 42 tysiące osób (choć np. Uniwersytet Jagielloński może pochwalić się niemal 56 tysiącami) powinna spełniać jego funkcje. Tymczasem, jak pisaliśmy w artykule „Ćwiczenia z demokracji”, brakowało na niej długo np. informacji o wyborach rektorskich, które zaczęły się pojawiać już po wyborach elektorów w jednostkach.

Postulat 14: Stworzenie uniwersyteckiego profilu na Twitterze

Niespełniony

„Uniwersytet obecnie nie posługuje się Twitterem” – takie zdanie przeczytać możemy na liście postulatów. To stwierdzenie było wówczas jednak nieprawdziwe – w 2012 roku działał bowiem na Twitterze profil „UW Aktualności”. Tę pomyłkę można przedstawicielom studentów łatwo wybaczyć, ponieważ zasięg profilu był znikomy – pozostaje on zresztą nieaktywny od 2013 roku i obecnie śledzą go zaledwie 152 osoby. Według rektora obecność na Twitterze nie jest priorytetem – Uniwersytet skupia się przede wszystkim na Facebooku, Instagramie, Linkedinie oraz serwisie YouTube. Co prawda konto na Twitterze posiadają zarówno sam rektor, jak i Anna Korzekwa, rzeczniczka prasowa UW, to jednak za mało, żeby uznać ten postulat za spełniony.

Postulat 15: Stworzenie aplikacji mobilnej UW

Raczej niespełniony

Dokument z 2012 roku wymienia sześć wymagań dotyczących postulowanej aplikacji na urządzenia mobilne. Powinna ona zawierać:

– interaktywną, dobrze oznakowaną mapę Uniwersytetu

– informacje o stypendiach

– informacje o możliwościach wyjazdów zagranicznych

– informacje o grantach i dotacjach na projekty studentów

– informacje o istotnych terminach (np. rejestracji)

– informacje o wydarzeniach na Uniwersytecie

W dwóch największych serwisach z aplikacjami mobilnymi – Google Play i iTunes Store – od pewnego czasu dostępne są dwie aplikacje Uniwersytetu. „Uniwersytet Warszawski” to aplikacja skierowana do polskich studentów, zaś „Get in Touch. Stay Connected” do studentów z zagranicy. Działanie obu pozostawia jednak wiele do życzenia.

Aplikacja „Uniwersytet Warszawski” wygląda bardzo estetycznie. Przy pierwszym uruchomieniu program prosi nas o wybranie profilu użytkownika – do wyboru są „Student/pracownik” oraz „Turysta”. Profil możemy później zmienić w ustawieniach, jednak nie ma to większego znaczenia – wybór profilu nie wpływa na dalsze korzystanie z aplikacji, może poza tym, że po wybraniu „Turysty” zaczęła się ona częściej zawieszać. Główne menu aplikacji zawiera dwie pozycje – „Wiadomości” i „Przewodnik uniwersytecki”. „Przewodnik” to w zasadzie lista jednostek z przyporzadkowanymi krótkimi opisami i danymi kontaktowymi. Brakuje zdjęć czy jakichkolwiek materiałów multimedialnych. Aplikacja nie posiada też żadnej z postulowanych przez studentów funkcji. Testowaliśmy ją na systemie iOS, jednak na Androidzie nie jest prawdopodobnie lepiej, o czym świadczy jedyna recenzja z serwisu Google Play, zatytułowana „Większość funkcji mi nie działa”.

Aplikacja „Get in Touch – Stay Connected” prezentuje się lepiej, choć nie jest bez wad. Zawiera przydatne informacje np. na temat rekrutacji, zdjęcia budynków uniwersyteckich z Google Maps, a nawet wyszukiwarkę połączeń komunikacji miejskiej między różnymi obiektami UW. Wyszukiwarka jednak nie działała na dwóch z trzech urządzeń na których testowaliśmy aplikację – na trzecim zaś pojawiały się problemy z wybraniem w niej odpowiednich punktów startowych i docelowych.

Jak pokazują przybliżone statystyki w sklepie Google Play, obie aplikacje mało kto pobrał. Zasmuca to tym bardziej, że popularną i dobrze działającą aplikacją dysponuje np. Uniwersytet Łódzki.

Postulat 16: Zapewnienie dobrych map Uniwersytetu

Pół na pół

Duża mapa Uniwersytetu przy wejściu na Kampus Główny została zaktualizowana i obecnie przedstawia się całkiem dobrze (jest do tego dwujęzyczna) – brakuje jednak na niej choćby podstawowej informacji o możliwościach dojazdu np. na Kampus Ochota komunikacją miejską.

W 2012 roku studenci postulowali jednak, aby mapy znajdowały się nie tylko na Kampusie Głównym, ale także na pozostałych. Tymczasem nawet Kampus Ochota, druga najważniejsza przestrzeń uniwersytecka, wciąż czeka swoją mapę. Co więcej, jak informuje nas Anna Korzekwa, dopiero na przełomie lutego i marca przy wjazdach na kampus zostały zamontowane plansze z napisem „Uniwersytet Warszawski”. Jak pisze rzeczniczka: „Do tej pory brakowało takiego oznaczenia, które jednoznacznie by wskazywało, że to teren Uniwersytetu”.

Dostępne są też dobre i czytelne mapy w wersjach elektronicznych, choć, jak wspominaliśmy, ich znalezienie na stronie nie jest wcale łatwe.

Marcin Sonnenberg

kontakt do autora: marcin.sonnenberg@wariograf.org

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *